Czy Lublin będzie miał wreszcie porządne ścieżki rowerowe? W naszym mieście jest ok. 35 kilometrów dróg rowerowych, ale w większości są to pojedyncze fragmenty, a jeśli już, to często nie prowadzą one do żadnych istotnych celów - mówił wczoraj Marcin Skrzypek z Porozumienia Rowerowego.
W poniedziałek odbyła się konferencja prasowa członków lubelskiego Porozumienia Rowerowego - była to znakomita okazja do spotkania się z miejskimi urzędnikami i dziennikarzami, podyskutowania o lubelskiej infrastrukturze rowerowej - Na ścieżki, które są u nas, rowerzyści mówią: „śmieszki rowerowe”. Tak najkrócej można określić stan rowerowej infrastruktury w naszym mieście – podsumował bez ogródek Skrzypek. Jeśli udało się Munster - miastu partnerskiemu Lublina - zbudować prawie 300 km ścieżek, to dlaczego miałoby się nie udać w Lublinie?
Miejscy urzędnicy pracują właśnie nad standardami rowerowymi - byłby to spis zasad, według których budowane mają być w Lublinie nowe ścieżki rowerowe. Dzięki nim, będzie możliwe szybsze projektowanie nowych ścieżek i zmiana już istniejących, a w każdej nowej inwestycji drogowej w mieście będzie zaplanowana budowa choć "kawałka ścieżki". Czy jednak to wystarczy?
(TP)
« powrót