Lublin nie dostanie ani złotówki z unijnych pieniędzy na ścieżki rowerowe. Projekty, które złożyło miasto, zostały zbyt nisko ocenione i na ekstrapieniądze nie ma co liczyć.
Lublin starał się o środki na trzy inwestycje.
Pierwsza to dokończenie trasy rowerowej nad Zalewem Zemborzyckim w pobliżu ul. Cienistej. - Ubiegaliśmy się o dotacje w wysokości dwóch milionów i czterystu tysięcy złotych - mówi Mariusz Szmit, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Nie będzie również pieniędzy na budowę ścieżki rowerowej w budowanym w tej chwili parku Czuby.
Można również zapomnieć o dotacjach na fragment trasy dla jednośladów od ul. Zawilcowej do Dworku Grafa.
Środki miały być pozyskane z programu dotyczącego "infrastruktury, kultury i turystyki". Niska ocena projektów wynika z zastosowanych do ich analizy kryteriów. Po pierwsze, chodzi o stworzenie nowych miejsc pracy, a te inwestycje tego nie gwarantowały. Po drugie, o kryterium użyteczności, które obejmuje systemy monitoringu przy obiektach turystycznych oraz inne systemy bezpieczeństwa. W przypadku ścieżek rowerowych są całkowicie zbędne.
Kamil Krupa
« powrót
Powiązane wiadomości: