Radni dyskutowali na ten temat podczas ubiegłotygodniowej sesji. Ostatecznie ustalono, że w Kołaczach, jeszcze w tym tygodniu, zostanie zorganizowane spotkanie w sprawie budowy przydomowych oczyszczalni.
Na terenie gminy miało powstać 75 przydomowych oczyszczalni ścieków. Pieniądze na ich budowę samorząd pozyskał z programów unijnych. Teraz, kiedy wójt mógłby ogłaszać już przetarg na wyłonienie wykonawcy, okazuje się, że inwestycja stoi pod znakiem zapytania. Wszystko dlatego, że mieszkańcy powątpiewają w sprawność oczyszczalni. Właściwie trudno im się dziwić. W 2004 roku powstało 51 przydomowych oczyszczalni ścieków. Działają one na zasadzie tzw. osadu czynnego. Jest to technologia z napowietrzaniem. W ubiegłym roku kilka z nich miało awarię
- Zepsuły się cztery. Uszkodzenia zostały naprawione. Niektóre z urządzeń zamontowane są w obniżeniach terenu, a w ubiegłym roku było dużo opadów i po prostu woda je zatopiła – tłumaczy wójt Konstanty Wnuczuk.
Okazuje się jednak, że awarii było więcej, a niektórzy gospodarze naprawiali oczyszczalnie na własny koszt, tak jak na przykład radny Eugeniusz Grzywaczewski. - Te oczyszczalnie zostały źle zrobione. W ubiegłym roku lato było mokre, a nasączona wodą ziemia ścisnęła zbiornik. Musiałem sam wszystko odkopać i na własny koszt remontować. Teraz zastanawiam się nad kupieniem zwykłego zbiornika – mówi radny.
- Przydomówki w ogóle nie działają – dodaje radny z Kołacz Jerzy Gawroński. - Cały czas są pełne wody. Ludzie wylewają ją do rowu, na łąki. Może gmina pomyślałaby, w jaki sposób odebrać te ścieki, bo jak sanepid się o tym dowie, to ludzie będą mieli problemy.
Mieszkańcy Kołacz, którzy zapisali się na przydomowe oczyszczalnie, teraz chcą rezygnować. Obawiają się, że jak sąsiedzi wyrzucą pieniądze w błoto. Każdy chętny musi dopłacić do budowy oczyszczalni 2 tys. zł. Zaproponowali nawet, żeby gmina wycofała się z tej inwestycji i złożyła wniosek o dofinansowanie budowy sieci kanalizacyjnej. Wójt tłumaczy jednak, że kanalizacja jest zbyt kosztowna, gdyż zabudowania są za bardzo rozproszone. Dodaje, że nowe oczyszczalnie nie będą tak awaryjne, bo mają inną konstrukcję niż te sprzed kilku lat.
TWA
« powrót
Powiązane wiadomości: